Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: najniższe wynagrodzenie 1999 rok





Temat: Karta Nauczyciela - jakie zmiany są konieczne

do Gość
tak weszła i od momentu wejścia powinna zacząć obowiązywać, Ale dokładnie od momentu wejścia a nie wstecz, Czytaj człowieku ze zrozumieniem.


Nie bardzo rozumiem Twojego calego wywodu na ten temat.
Ustawa weszla w zycie 1 stycznia 1999 roku (tez to potwierdzasz), i od tego dnia zaczela obowiazywac.Wiec jak ona moze dzialac wstecz? Dziala od tej daty i ani jednego dnia wczesniej. A ze rozne zapisy moga sie Tobie w niej nie podobac-to juz jest inna para kaloszy. Ale prawnie jest wszystko OK ( na moja znajomosc prawa) - choc byly w niej tez bledy, ktore po latach musial prostowac Trybunal Konstytucyjny (np.ostatnio art.29 tej Ustawy) .
PS;
Prawa sie "nie rozumie" tylko stosuje-to podstawowa zasada.

Po pierwsze nie działa bo rocznik 1953 dostaje swiadczenie po staremu a ustawa obejmuje roczniki "urodzni po 31.12.1948 a przed 01.01.1949
Po drugie jeśli wchodzi od dnia 01.01,1999 to powinna obejmować zatrudnionych którzy po tej dacie wchodzą w stsunek pracy a nie osoby już pracujące,
Jeśli uważasz, że z tą ustawą jest wszystko w porządku to ciekawa jestem jak byś zareagował jakby ustawodawca wydał ustawę, że ustala najniższy podatek od wynagrodzeń 50% i obejmuje rozliczonych za rok 2007, 2006 itp,
Ta ustawa tak właśnie zadziałała.



Temat: Skecz roku: Jezus królem Polski!
Chcecie konkretów?
Proszę bardzo:
rok 1999 - 4 reformy: administracji publicznej, szkolnictwa, ubezpieczeń społecznych i zdrowia.
Efekt?
1. Szkolnictwo: powstanie gimnazjów - gigantyczne koszty w związku z budową całej infrastruktury (budynki, wyposażenie, sale gimn., boiska).
Nowa matura, sprawdziany, egzaminy: znowu koszty wynagradzania oceniających prace maturalne, koszty powstania Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych (w których ludzie nie zarabiają najniższej krajowej).

2. Ubezpieczenia społeczne (ZUS) - obciążenie poborów gigantycznymi stopami procentowymi składek, które kumulowane w ZUS-ie dają wielkie g***, bo żeby uzbierać sobie na godną emeryturę trzeba pracować wytrwale, conajmniej 35 lat i mieć pensję grubo powyżej średniej krajowej przez cały ten czas i broń boże się nie rozchorować. Do tego "fantastyczny" wprost pomysł z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi, gdzie trafia część składki, potrącanej z poborów, oczywiście po odjęciu prowizji, która miała maleć z roku na rok, ale jakoś dziwnym trafem uchwalono jej podwyżkę po jakimś czasie. Dalej: pieniędze w OFE są inwestowane. W co? W akcje, obligacje, itp. A teraz mamy delikatnie mówiąc "bessę gospodarczą" na świecie. Wniosek nasuwa się sam...

3. Zdrowie - powstanie 16 (wcześniej 17) wielkich administracji rozliczającymi pieniążki ze składek potrącanych z poborów i świadczenia zdrowotne udzielone w szpitalach itp. (pobory znowu nie najniższe w kraju, haha, finansowane oczywiście z owych składek). A szpitale padają, bo mając do wyboru spełnienie wymogów ustawy 203 (czy jakiejś tam), przyznającej podwyżki wynagrodzeń w służbie zdrowia oraz leczenie pacjentów - dwoją się i troją, żeby związać koniec z końcem, co się w końcu nie udaje w wielu przypadkach. Ubożsi chorzy czekają miesiącami na wizytę, zabieg itp., bo pierwszeństwo ma ten, który zapłaci oczywiście nieoficjalnie. Czy myślicie, że po prywatyzacji służby zdrowia coś się zmieni? Oczywiście! Będzie jeszcze gorzej! Natural selection... Wymrą ci gorsi (czyt. ubożsi)

4. O reformie admin. publ. nie chce mi się już mówić...

Podsumowując: koszty namnożone w ilości przekraczającej zdrowy rozsądek, biurokracja, chaos, pieniądz rlz, starzy, biedni - do piachu!
I żeby było JASNE! Nie jestem przeciwko władzy, jestem bezpartyjna i polityka niewiele mnie obchodzi. Rządzą, więc trzeba się im podporządkować - ktoś musi rządzić przecież. Ale nie muszą mi się podobać sytuacje, które obserwuję na codzień. I śmiem twierdzić, że trochę bliżej jestem tych spraw niż szanowny moderator.

Panie Szulku - czy wystarczy przykładów?





Temat: Uposażenia w 2009r

Czy znane są projekty stawek uposażeń na 2009 rok.
Nawiązując do pierwszego postu w tym wątku to pozwolę sobie zauważyć że :


Art. 71. 1. Żołnierze zawodowi otrzymują uposażenie i inne należności pieniężne określone w ustawie.
2. Przeciętne uposażenie żołnierzy zawodowych stanowi wielokrotność kwoty bazowej, której wysokość określa ustawa budżetowa.
3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określi, w drodze rozporządzenia, wielokrotność kwoty bazowej, o której mowa w ust. 2. Ustalając wielokrotność kwoty
bazowej, rozporządzenie powinno uwzględnić prestiż zawodu żołnierza zawodowego, a także warunki, o których mowa w art. 3 ust. 3.
4. Przez przeciętne uposażenie, o którym mowa w ust. 2, rozumie się uposażenie wraz z miesięczną równowartością dodatkowego uposażenia rocznego.

Źródło : ustawa „pragmatyczna”.
Kwota bazowa na rok 2008 :


Art. 15. 1. Zgodnie z art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 110, poz. 1255, z późn. zm.2)) ustala się: ( ... )
2) kwoty bazowe dla:
d)żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy - w wysokości 1.493,42 zł; ( ... )

źródło : ustawa budżetowa na rok 2008 .

Natomiast wielokrotność kwoty bazowej określonej przez Prezydenta RP określone na rok 2008 jako 2 ,48 a na 2009 - 2,60 co nam daje wzrost o niecałe 4,83% ; źródło : Dzienniki Ustaw z 2007 roku nr 192 poz. 1383 i nr 219 poz. 1624 – do tej pory obowiązujące i w swej treści nie zmienione.

Te dwa akty prawne są wiążące Ministra Obrony Narodowej przy ustalaniu stawek uposażenia.
W 2007 roku kwota bazowa dla żołnierzy zawodowych wynosiła 1.459,84 zł. i wzrosła o 2,3 % . w 2008 roku . Jeżeli ten zostanie zachowany przy tych samych proporcjach to w 2009 roku może ( ale nie musi ) wynieść 1527,77 zł.
Mnożąc ją przez podaną w cytowanym rozporządzeniu prezydenta wielokrotność „ 2,60” da nam wartość 3972.20 - średnia uposażeń wszystkich żołnierzy zawodowych( w porównaniu z obecnym rokiem 3703,68) - wzrost o jakieś 7,2 %, czy jak kto woli 268,52 zł brutto .
Reasumując: przy założeniu że aby zachęcić do służby jako starszych szeregowych ( których raczej potraktują priorytetowo) najniższe uposażenie wzrośnie o sumę nie mniejszą niż 158,40 zł. brutto i całkiem prawdopodobne że, przekroczy sumę 268,52 zł brutto kosztem wyższych "U".

[ Dodano: Nie 29 Cze, 2008 ]



Temat: kredyt studencki
Witam Szanownych Grupowiczow.

do MENu. Odpowiedz dostalem z 3 bankow. Pekao SA odeslalo mnie do oddzialu
banku, Kredyt Bank stwierdzil wymagany rok pracy (ciekaw jestem na jakiej
podstawie), jedynie Bank GBG (Gornoslaski Bank Gospodarczy) udzielil
rozsadnej odpowiedzi zgodnej z przepisami- odpowiedz przedstawiona po
pytaniu.

Co o calej sprawie sadzicie ?
PoZ
TU

"Szanowni Panstwo,
prosze o pomoc w zinterpretowaniu samodzielnosci studenta okreslonej w
paragrafie 5.1 - 1c. (Dziennik Ustaw z 1999r nr 80 poz 907).

1c Student jest samodzielny finansowo jezeli spelnia lacznie warunki:

1) posiadal stale zrodlo dochodow w ostatnim roku podatkowym.

wymagane zaswiadczenie z Urzedu skarbowego o dochodach za 1998 (od 01.01.98
do 31.12.98) nie jest w stanie okreslic okresu pracy.

Czy jezeli student pracowal od lutego do 31 grudnia spelnia ten punkt ?

2)posiada stale zrodlo dochodow w roku biezacym ,

Czy jezeli student pracuje na stale od marca biezacego roku to spelnia ten
punkt ?

3) jego miesieczny dochod w wymienionych okresach nie jest mniejszy od
najnizszego wynagrodzenia za prace pracownikow, oglaszanego na podstawie
odrebnych przepisow, obowiazujacego w ostatnim miesiacu ostatniego roku
podatkowego w przypadku dochodu studenta z ostatniego roku podatkowego
i
obowiazujacego w miesiacu zlozenia wniosku o udzielenie pozyczki lub kredytu
studenckiego w przypadku dochodu studenta z roku biezacego.

Wyraznie widac dwie czesci, jedna odnosi sie do dochodow z poprzedniego roku
podatkowego, natomiast druga wskazuje na dochod studenta w miesiacu
skladania wniosku o kredyt.

Jezeli student zarobil w poprzednim roku podatkowym 7000 spelnia ten
podpunkt (srednio 583zl/miesiac)?
Czy student ktory w pazdzierniku zarabia 700 zl netto spelnia ten warunek?"

Pozdrawiam TomaszUsowski

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na Pana pytanie uprzejmie informuję, iż o kredyt mogą ubiegać
się studenci, którzy:
* rozpoczęli studia przed ukończeniem 25 roku życia
* studiują na uczelniach publicznych i niepublicznych, bez względu na system
studiów (dzienne, wieczorowe, zaoczne)
* złożą wniosek o udzielenie kredytu w jednym z banków, które podpisały
umowę o współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego w zakresie udzielania
kredytów studenckich, wraz z wymaganymi dokumentami.

Jednocześnie wyjaśniam, iż student jest samodzielny finansowo, jeżeli:
* w poprzednim roku podatkowym posiadał stałe źródło dochodów, które
zapewniło miesięczny dochód powyżej najniższego wynagrodzenia obowiązującego
w ostatnim miesiącu tego roku (tj. powyżej 500 zł brutto) oraz
* jeżeli przedstawi zaświadczenie (potwierdzenie dochodów co najmniej z
ostatnich 3 miesięcy), że w roku bieżącym również posiada stałe źródło
dochodów, które zapewnia miesięczny dochód powyżej najniższego wynagrodzenia
obowiązującego w miesiącu złożenia wniosku o kredyt studencki (tj. powyżej
650 zł brutto).

Z przedstawionych przez Pana danych wynika, że od lutego do grudnia 1998
roku zarobił Pan 7.000 zł, czyli ok. 583 zł miesięcznie, więc spełnia Pan
pierwszy warunek.  Jeżeli w tym roku osiągał Pan dochody powyżej 650 zł
miesięcznie, to wg rozporządzenia MEN z dnia 1 października 1999 r. jest Pan
samodzielny finansowo.

Departament Kredytów
GBG S.A.





Temat: Gospodarka - Polska
GOSPODARKA W tym tygodniu dane GUS za drugi kwartał

Wzrost PKB: stabilizacja wokół 6 proc.

Gospodarka w II kwartale zwolniła w porównaniu z pierwszym, a w drugiej połowie roku wzrost PKB ustabilizuje się wokół 6 proc.

Produkt krajowy brutto w II kwartale 2007 r. wzrósł o 6 proc. po wzroście o 7,4 proc. w I kw. - wynika z ankiety GP wśród ekonomistów dziesięciu banków.

- Wolniejsze tempo wzrostu PKB to przede wszystkim efekt osłabienia dynamiki inwestycji przy zaniku wpływu korzystnych warunków pogodowych. W dłuższym horyzoncie oczekujemy spadku dynamiki PKB do około 5 proc. w 2008 roku w wyniku normalizacji popytu wewnętrznego i rosnącego importu - mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego.

W czwartek Główny Urząd Statystyczny ogłosi dane o PKB za II kwartał 2007 r. Pytani przez GP ekonomiści spodziewają się, że dynamika PKB w trzecim kwartale utrzyma poziom z drugiego, a w czwartym obniży się nieznacznie poniżej 6 proc.

Na te dane czeka także Ministerstwo Finansów, które pracuje obecnie nad rewizją założeń makroekonomicznych do projektu budżetu na 2008 rok.

- Szacujemy, że wzrost PKB w II kwartale 2007 r. wyniósł około 6 proc. - mówi GP Katarzyna Zajdel-Kurowska, wiceminister finansów.

Potwierdzeniem silnej koniunktury są dane GUS o blisko 20-proc. wzroście sprzedaży detalicznej w lipcu, spadku stopy bezrobocia BAEL w II kwartale poniżej 10 proc. oraz wzrost nakładów inwestycyjnych w dużych firmach w I połowie roku o ponad 30 proc.

- Wzrost gospodarki coraz bardziej napędzany jest popytem krajowym, szczególnie konsumpcją. Sytuacja na rynku pracy wymusza wzrost wynagrodzeń i nic nie zapowiada, żeby ta sytuacja szybko się zmieniła - zauważa Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku Polska.

Sprzedaż detaliczna w lipcu była wyższa o 17,1 proc. w porównaniu z lipcem ubiegłego roku. Najwyższą dynamikę zanotowano w przypadku sprzedaży samochodów i motocykli (47,6 proc.), odzieży i obuwia (34,5 proc.) oraz mebli i sprzętu RTV/AGD (31,3 proc.).

GUS ogłosił, że nakłady inwestycyjne w największych firmach w pierwszej połowie roku wyniosły 38,8 mld zł i były wyższe o 31,4 proc. w porównaniu z pierwszą połową ubiegłego roku. O ponad 40 proc. zwiększyły się nakłady na budynki i budowle; o 43,8 proc. na środki transportu, a o 22,9 proc. na maszyny i urządzenia. Kolejną pozytywną informacją jest spadek stopy bezrobocia liczonej według tzw. Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności w II kwartale do 9,6 proc. z 11,3 proc. w I kw. Liczona tradycyjnie stopa bezrobocia spadła w lipcu do 12,2 proc. z 12,4 proc. przed miesiącem. Oznacza to, że stopa bezrobocia spadła do najniższego poziomu od października 1999 r.

- Dane GUS dotyczą okresu sprzed ostatniego zamieszania na rynkach finansowych i przeceny na GPW. Dopiero dane za kolejne miesiące pokażą, czy, a jeśli tak, to o ile, to co się stało, na rynkach wpłynęło np. na skłonność do konsumpcji - podkreśla Marcin Mróz.

Jednak Andrzej Bratkowski, główny ekonomista Pekao, jest przekonany, że gospodarkę w kolejnych kwartałach będzie napędzał popyt, ale wzrośnie też rola importu.

Problemem perspektyw inflacyjnych we wtorek i środę na comiesięcznym posiedzeniu zajmie się Rada Polityki Pieniężnej i zdaniem ekonomistów podwyższy główną stopę NBP z 4,5 do 4,75 proc.

PAWEŁ CZURYŁO



http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .1.0.1.htm



Temat: RPP, S&P i kto ma w tym interes ?

w zasadzie, bo:

w krajach które wymieniasz nie jest prowadzony proces
dezinflacji (który z dużym sukcesem prowadzony jest w
Polsce i chwała Bogu - w długim terminie nie ma wzrostu
gospodarczego bez stabilnie niskiej inflacji)

może to ulegnie zmianie (nawet sądze, że powinno) ale na razie

dopiero o ile nie jest w sprzeczności z ww. wspieranie
polityki rządu w celu szybkiego wzrostu. To czym się kończy
nagłe i nieprzemyślane obniżanie pokazuje przykład 1999 r. i
inflacja która wróciła rok do roku na poziom ponad 10%.

nawet jeżeli Rada się podkłada (nie dość przywiązując wagę
do zagrożeń recesyjnych oraz beztrosko kłócąc się o kasę), to
po namyśle chyba się zgodzisz, że lepiej jest tak jak teraz,
niż gdyby koalicjanci rządzący mieli sobie sami ustalać politykę
pieniężną (np. Borowski, Kalinowski i .. koalicjant parlamenmtarny
Lepper).

MJ


-----Original Message-----

Sent: Thursday, November 08, 2001 1:47 PM

Subject: RPP, S&P i kto ma w tym interes ?

Witam,

08.Lis. 11:27 S&P ostrzega przed atakami na autonomię RPP
    WARSZAWA (Reuters) - Agencja ratingowa Standard & Poor's
ostrzega, że
Polska może zniweczyć swoje plany szybkiego wejścia do Unii
Europejskiej,
jeśli populistycznym politykom powiedzie się plan
ograniczneia niezależności
Narodowego Banku Polskiego (NBP).
    Posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) chcą
przedstawić w Sejmie
projekt nowelizacji ustawy o NBP, który zmuszałby Radę
Polityki Pieniężnej
(RPP) do brania pod uwagę również wzrost gospodarczy, a nie
tylko inflację
przy podejmowaniu decyzji o stopach procentowych.
    RPP jest krytykowana przez wielu polityków za prowadzenie zbyt
rygorystycznej polityki monetarnej. Krytyka ta nasiliła się
ostatnio, gdy
okozało się, że część członków RPP wystąpiła na drogę sądową,
domagając się
wyrównania zaległych wynagrodzeń.
     Zdaniem analityków, część polityków może wykorzystać kwestię
wynagrodzeń, jako pretekst do osłabienia niezawisłości Rady. Premier i
minister finansów wielokrotnie zapewniali jednak, że opowiadają się za
konstytucyjną niezależnością RPP.
    "Jakiekolwiek ograniczenie tej niezależności zostanie
fatalnie odebrane
przez rynek, nie mówiąc już o tym, że utrudni integrację z Unią
Europejską" -
powiedziała w wywiadzie dla Rzeczpospolitej Helena Hassel,
główny ekonomista
S&P.
    "Dla Polski byłoby to prawdziwe nieszczęście, największy
błąd, jaki
mógłby popełnić rząd i parlament" - dodała.
    Zapytana, czy agencja zmieniłaby rating dla Polski, gdyby została
ograniczona niezależność banku centralnego, Hessel
powiedziała: "Nie wiem,
to
jest jeden z elementów ratingu, ale bardzo ważny".
    Aktualny rating S&P dla Polski to BBB plus z perspektywą stabilną.
    ((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22
653 97 80,

-----

Bardzo ladne to slowa, pelne hasel "niezaleznosc", "zamach",
"najwiekszy
blad" itd. Opinia publiczna jeszcze gotowa uwierzyc w to, ze zagranicy
rzeczywiscie zalezy na niezawislosci polskich organow.
Wiec przyjrzyjmy sie, co zagranica ma do niezawislosci swoich bankow
centralnych. Otoz niedawno gdzies widzialem/slyszalem, jak
porownywano model
RPP do modelu amerykanskiego. OK, niech bedzie. Tam FED
obniza stopy, bo na
razie nie wystepuje inflacja, ale bardziej niz jej boi sie
recesji, a nawet
spowolnienia gospodarczego (przed recesja).
Spojrzmy na dzisiejszy komunikat RSP dotyczacy obnizki stop przez BoE:

08.Lis. 13:00 Bank Anglii obniżył główną stopę procentową o 50 pb
    Mimo że kondycja gospodarki brytyjskiej jest nadal
całkiem dobra to
niektóre z publikowanych ostatnio danych makroekonomicznych
sugerują, że
spowolnienie na świecie może nie ominąć również Wielkiej Brytanii.
    W poprzednim miesiącu sektor wytwórczy odnotował największy spadek
produkcji od blisko 10 lat, a aktywność w sektorze usług była
najsłabsza od
ponad pięciu lat.
    Z drugiej strony w trzecim kwartale gospodarka brytyjska
rozwijała się w
tempie 0,6 procent, a w całym roku może odnotować rekordowy
wzrost powyżej
2,0 procent.

Dalej w opisie czytamy:

   LONDYN (Reuters) - Na czwartkowym posiedzeniu Bank Anglii
obniżył główną
stopę procentową o 50 punktów bazowych do najniższego poziomu
od 37 lat, aby
ochronić gospodarkę Wielkiej Brytanii przed groźbą globalnej recesji.

I co ? Gdzie jest mowa o inflacji, bo ja widze tylko
"kondycja gospodarki"
(dobra), "sektor wytworczy" (najwiekszy spadek od 10 lat),
"aktywnosc w
uslugach" (najnizsza od 5 lat) i "wzrost gospodarki" (moze
byc rekordowy).
Nic o infalcji, za to jest mowa wprost o grozbie recesji i probie jest
zapobiegniecia.

Wiec jesli naszej RPP stawia sie do dyspozycji wieksze zadania, czyli
uwzglednianie nie tylko inflacji, ale i wzrostu gospodarczego (jak w
przypadku anglo-amerykanskich systemow, co widac), to gdzie
ten caly "zamach
na niezaleznosc" ? Niezaleznosc od kogo przede wszystkim ??
S&P i inni maja byc dobrymi wujkami, ktorych RPP mialaby sie
sluchac ? Nie,
to brzmi jakos... dziwnie. A moze chodzi o to, aby RPP nie sluchala
lewicowego rzadu ? No, to juz jakos bardziej brzmi
przekonywujaco. Ale jest
jeszcze cos innego - gdyby S&P i reszta (w tym zagraniczny kapital
spekulacyjny) zechciala przyrownac zadania RPP do zadan
swoich jednostek, to
zapewne RPP nie wahalaby sie ciac stop wtedy, gdy sie wahala, gdyz
spowolnienie wzrostu gosp. w Polsce i wzrost bezrobocia mowi
samo za siebie.
Ale jak by to wplynelo na ow kapital spekulacyjny, gdyby
stopy procentowe
uniemozliwily taki "bezpieczny, wysoki zarobek" (np. na obligacjach),
ktorego w krajach zachodnich, jak na lekarstwo... A
mocniejsza zlotowka po
takich obnizkach sklonilaby kapital do wyjscia z Polski, jako
z rynku juz
"zarobionego", wiec logiczne, ze lepiej siedziec dluzej i ciagnac, niz
ciachnac raz zysk, wyjsc i szukac dalszej okazji....

Tylko takie sciemy, Panowie, takie sciemy o "niezawislosci"
to mozna miedzy
bajki wlozyc. To jest moje zdanie, dziekuje za uwage :)

Pozdrawiam !